Bogdan Mizerski

Psychologia codzienna

Wiemy, że osoby z ze­spo­łem Aspergera go­rzej wi­dzą emo­cje u roz­mówcy. Zastanawiałem się jak po­ka­zać prze­bieg roz­mowy z róż­nych punk­tów wi­dze­nia.

Bywa tak, że dziecko za­czyna mo­no­lo­go­wać o swo­ich fik­sa­cjach. W roz­mówcy wy­wo­łuje to po pew­nym cza­sie iry­ta­cję, w miarę prze­mowy iry­ta­cja wzra­sta, wresz­cie na­stę­puje wy­buch gniewu do­ro­słego.

Continue reading

Umiejętności spo­łeczne są nam nie­zbędne aby do­brze funk­cjo­no­wać w spo­łe­czeń­stwie. Dzięki nim my ro­zu­miemy co się dzieje w na­szym oto­cze­niu i oto­cze­nie może zro­zu­mieć nas. Człowiek, jako istota spo­łeczna, po­trze­buje oto­cze­nia lu­dzi aby do­brze funk­cjo­no­wać.

Uczymy się tego przez całe ży­cie, wzbo­ga­camy re­per­tuar na­szych za­cho­wań. Możemy się uczyć dzięki umie­jęt­no­ści ob­ser­wo­wa­nia oto­cze­nia, mo­de­lo­wa­niu za­cho­wań. Niestety ist­nieje duża grupa lu­dzi, w szcze­gól­no­ści osoby z Zespołem Aspergera, ADHD, które mają ten me­cha­nizm nie­sprawny. Nie umieją się w spo­sób na­tu­ralny uczyć po­przez mo­de­lo­wa­nie, ob­ser­wo­wa­nie oto­cze­nia. Dla nich po­trzebny jest Trening Umiejętności Społecznych (TUS), czyli spe­cjalna te­ra­pia, po­zwa­la­jąca po­siąść nie­zwy­kłe umie­jęt­no­ści, ta­kie jak:

  • za­uwa­ża­nie po­trzeb in­nych,
  • prze­strze­ga­nie norm spo­łecz­nych
  • cze­ka­nie na swoją ko­lej
  • ry­wa­li­za­cji
  • prze­gry­wa­nie
  • i wiele, wiele in­nych…

 

W roku 1798 uka­zała się książka Sir Alexandra Crichtona pod ty­tu­łem:

An in­qu­iry into the na­ture and ori­gin of men­tal de­ran­ge­ment: com­pre­hen­ding a con­cise sys­tem of the phy­sio­logy and pa­tho­logy of the hu­man mind and a hi­story of the pas­sions and their efects.

Sir Alexander Crichton był nie byle kim, w pew­nym mo­men­cie stał się na­wet oso­bi­stym le­ka­rzem cara Aleksandra!

Wydaje się, że jest to opu­bli­ko­wany pierw­szy opis ADHD. Interesujący zwłasz­cza jest roz­dział „Uwaga”, w któ­rym Crichton opi­sał „nie­po­kój psy­chiczny”.

Continue reading

Pojawiła się spora kom­pi­la­cja ba­dań nad za­leż­no­ścią po­mię­dzy szcze­pie­niami i au­ty­zmem.
W wielu czę­ściach świata prze­ba­dano kil­ka­dzie­siąt mi­lio­nów dzieci. Robiono ba­da­nia róż­nymi me­to­dami, ba­da­nia były kon­tro­lo­wane w różne strony.
Wynik za­wsze ten sam: brak związku mię­dzy szcze­pie­niami i au­ty­zmem.
Żadne z ba­dań nie wy­ka­zało związku!!!!

Continue reading

Ciekawy ar­ty­kuł na te­mat wpływu szcze­pień na po­wsta­wa­nie au­ty­zmu:

Epidemiology of au­tism spec­trum di­sor­der in Portugal:
pre­va­lence, cli­ni­cal cha­rac­te­ri­za­tion, and me­di­cal con­di­tions.

Jak ktoś nie chce lub nie umie czy­tać w ob­cych ję­zy­kach, z grub­sza prze­tłu­ma­czę pod­su­mo­wa­nie.

Badanie:

Przebadano dzie­ciaki w Portugalii, gdzie jest pełne szcze­pie­nie wszyst­kich dzieci i na Azorach, gdzie pra­wie nie ma szcze­pień. Porównano obie po­pu­la­cje.

Wynik:

Autyzm na obu ob­sza­rach wy­stę­puje z tą samą częstotliwością:blisko do 10 na 10 000 dzieci.

Wniosek:

Nie ma sta­ty­stycz­nej za­leż­no­ści po­mię­dzy szcze­pie­niem a po­wsta­wa­niem au­ty­zmu.

Często lu­dzie py­tają mnie, jak to było 100 lat temu, nie było psy­cho­lo­gów i lu­dzie so­bie ra­dzili i dzieci się wy­cho­wy­wały…

Odpowiadam zwy­kle coś w tym du­chu: 100 lat temu z 10 dzieci prze­ży­wało dwoje może troje. Reszta szła bar­dzo szybko do pia­chu. Dla tych, któ­rzy prze­żyli, psy­cho­log naj­czę­ściej nie był po­trzebny.

Więc bie­rzemy się za te­ra­pię czy ro­bi­cie na­stępne?

Psychologowie ewo­lu­cyjni ja­kiś czas temu ze zdzi­wie­niem od­kryli, że je­żeli ja­kaś in­we­sty­cja uwa­run­ko­wana ge­ne­tycz­nie jest per saldo ko­rzystna dla da­nego osob­nika lub ga­tunku to zwięk­sza szansę re­pro­duk­cji tego genu… I w do­datku taka in­we­sty­cja nie musi być fi­zycz­nie do­strze­galna w po­staci kłów i pa­zu­rów ale na przy­kład może być wi­doczna jako zbiór za­cho­wań uwa­run­ko­wa­nych ge­ne­tycz­nie. Zachowania mogą być róż­nego ro­dzaju, na przy­kład: spo­sób prze­ka­zy­wa­nia in­for­ma­cji, emo­cji, ostrze­ga­nie przed za­gro­że­niami. Jednymi z waż­nych form za­cho­wań są skłon­no­ści zwie­rząt stad­nych do bu­do­wa­nia hie­rar­chii w gru­pie oraz przyj­mo­wa­nia ról spo­łecz­nych.

Continue reading

1. Opis za­bu­rze­nia
Pierwszy por­tret oso­bo­wo­ści pa­ra­no­icz­nej po­ja­wił się w li­te­ra­tu­rze w pra­cach Magnana z 1893 roku (za: Akhtar, 1990), w któ­rych do­ko­nał on kla­sy­fi­ka­cji i cha­rak­te­ry­styki pod­ty­pów psy­choz pa­ra­no­icz­nych.
Jeden z pod­ty­pów psy­chozy miał być uwa­run­ko­wany „kru­chą oso­bo­wo­ścią” (fra­gile per­so­na­lity), ce­chu­jącą się przede wszyst­kim dzi­wacz­nym my­śle­niem, nad­mierną wraż­li­wo­ścią i po­dejrz­li­wo­ścią. Charakterystyka ta zgodna jest z opi­sami oso­bo­wo­ści pa­ra­no­icz­nej, które po­ja­wiają się we współ­cze­snych wer­sjach mię­dzy­na­ro­do­wych kla­sy­fi­ka­cji za­bu­rzeń psy­chicz­nych oraz w wer­sjach wcze­śniej­szych. O ile ob­raz kli­niczny oso­bo­wo­ści pa­ra­no­icz­nej jest do­brze znany, to ogrom­nych trud­no­ści na­strę­cza ge­neza za­bu­rze­nia. Podobnie jak w przed­sta­wio­nym wy­żej od­nie­sie­niu do pracy z XIX wieku wy­wie­dziono ob­raz kli­niczny z kon­tek­stu psy­chozy pa­ra­no­idal­nej, tak i ge­nezę oso­bo­wo­ści pa­ra­no­icz­nej wy­ja­śnić można w kon­tek­ście źró­deł po­wsta­wa­nia psy­choz, za­bu­rzeń uro­je­nio­wych, a także w ra­mach roz­wo­jo­wych kon­cep­cji me­cha­ni­zmu kształ­to­wa­nia się róż­nych ty­pów oso­bo­wo­ści [1]. Continue reading